Mam taki problem w Windows XP. System zamyka sie 3 razy dluzej niz sie uruchamia (a uruchamia sie normalnie - ok. 30s od odpalenia kompa do ekranu logowania). Zamykanie systemu wyglada w ten sposob, ze po kliknieciu na Zamknij system pojawia sie standardowe okno zapisywania ustawien/zamykania systemu, ktore po kilku sekundach znika, nastepnie mam wyswietlone niebieskie tlo (nic poza tym), natomiast dysk cos mieli (dysk jest nieslyszalny, ale dioda dysku pali sie non stop). To trwa ze 2-3 minuty, potem system sie wylacza.
Jest to strasznie denerwujace.
Dodam jeszcze, ze wyczyscilem rejestr (ok. 6MB po eksporcie), wyczyscilem i zdefragmentowalem dyski, wylaczylem zbedne uslugi i programy dzialajace w tle. Nie chce mi sie instalowac systemu na nowo - dla mnie to bylby akt desperacji
HELP
PS Prosze nie piszcie ze ten system tak ma. Nie przyjmuje tego do wiadomosci